osada
Wynajem pokoi, wynajem domków, noclegi na warmii Ekoagrotyrystyka, Wypoczynek, Noclegi, Imprezy, konferencje, warsztaty, Wesele plener fotograficzny, obserwacja przyrody, natura, spokój, łaki, pola Konie, jazda konna, nauka jazdy konnej, zwierzęta gospodarcze, kozy, kury Stodoła biesiadna, imprezy, wesela, dębowa klepka, rustykalnie, przaśnie, wiejsko, z klimatem Wesela z klimatem, nietypowe wesele, wesele wegańskie, wesele wegetariańskie, wesele bezglutenowe, wesele mięsne, wesele myśliwkie, wesele staropolskie Ptaki, obserwacja ptaków, bociany, czaple Jedzenie ekologiczne, eko jadło, jajka, sery kozie, lider kozich serów, wytwórca ekologicznych wyrobów spożywczych Jeziora, stawy, woda, sporty wodne, kajaki, wycieczki kajakowe, łowienie ryb Tańce, imprezy ludowe

Żurawie i ricotta

W marcu wróciły żurawie okrzykując koniec zimy, która nie była jakaś dokuczliwa  w tym roku. Jednak jesień i zima były mało słoneczne i dość ponure. I każdego dnia od teraz wypatruje się słoneczka, pierwszych znaków wiosny.

A my jak weszliśmy w remont to dzięki tej łagodnej zimie mogliśmy prace kontynuować, choć nie obeszło się bez przykrych niespodzianek to jednak jest nadzieja, że skończymy do końca maja. Już spać nie mogę rozmyślając o tym jak wykończyć, jak pomalować, jak „uczłowieczyć” te wnętrza. Jednak jest to przyjemne a ja czuję się w swoim żywiole. Tym trudniejsze to zadanie, że „klient” ma budżet ograniczony, a trzeba wyczarować wnętrza pełne powietrza, sielskich klimatów i spełniające wymagania gości.

W tak zwanym międzyczasie, gdzieś w okolicach stycznia, mój ukochany namówił mnie, żebym nie czekając na mleko od naszych kóz zabrała się do nauki robienia serów z dostępnego tu na wsi od naszych sąsiadów mleka krowiego.

I tak też wyjątkowo posłuchawszy bez zastrzeżeń mojego ukochanego, zabrałam się do nauki i pierwszych prób. I co ja mogę powiedzieć? Wciągnęło mnie, zwyczajnie mnie wciągnęło. Robię sery podpuszczkowe, solone i naturalne, z dodatkami i bez. Z pozostałej serwatki robię ricottę, którą moja rodzina się zajada. Już nawet znajomi upominają się o sery :). Co mnie cieszy, buduje moja motywację i ciekawość poszukiwania innych receptur. Z tymi ostatnimi najtrudniej. Nie ma co się poddawać. Kto szuka ten i znajdzie 🙂